2008-05-21 13:45:21 >>
77 krok..
co tu kryć
kocham cię szalenie
twoją być
jesteś mym marzeniem
cudne oczu twe
dziwnie męczą mnie
i na jawie
i we śnie
ach, wiesz
że mnie stale kusisz
mów, co chcesz
moim zostać musisz
serce skradłeś mi
pełzną w smutku dni
więc otwarcie
mówię ci
twój los na jedną stawiam kartę
ty albo żaden, ty albo żaden
tak musi być, bo serce mam uparte
ty albo żaden, ty albo nikt
choć może to twych uczuć nie jest warte
że pragnę cię i to mój spokój tli
twój los na jedną stawiam kartę
ty albo żaden, ty albo nikt
skomentuj (1)
2007-12-31 12:50:10 >>
76 krok..
prawdą jest dla nas to, i tylko to, czego życie wymaga. "czymże są ostatecznie prawdy ludzkie? są tylko nie dającymi się obalić błędami ludzkimi". umysł nasz nie tylko nie ujmuje wiernie rzeczywistości, ale zawsze ją fałszuje. nasza prawda jest zawsze utrwalona, uporządkowana, uproszczona. jest dla nas prawdą, ale w rzeczywistości jest fałszem. nasze prawdy to złudzenia, do których przywykliśmy, o których złudności nie pamiętamy. przywykamy do nich i w końcu sami wierzymy w fałszywy obraz rzeczywistości, który wytworzyliśmy. posługujemy się od wieków przenośniami i zapominamy wreszcie, że to tylko przenośnie. posługujemy się słowami i zapominamy, że to tylko słowa.
nie ma wartości obiektywnej - każdy ma taką, jaka mu do celów życiowych jest potrzebna i jaka odpowiada jego uczuciom, afektom. ludzie mogą nie uświadamiać sobie tego, ale naprawdę takie są tylko źródła ich moralności.
człowiek nie ma istotnie celu poza sobą - ma go w samym sobie.
skomentuj (0)
2007-11-25 15:51:28 >>
75 krok..
anioły - gdy spadają
nie wiedzą gdzie jest dno
anioły - łatwo złapać
pułapek na nie znam ze sto
anioły - są naiwne
i zawsze myślą, że to całe zło
ominie właśnie je
dlatego tylko...
moja bądź
i tylko przy mnie błądź
już tylko moja bądź
Angeliko, Angeliko, Angeliko...
anioły - uwięzione
nie widzą wokół krat
anioły - kiedy zranić je
nie czują nawet swoich ran
aniołom skrzydła płoną
a one ciągle jeszcze lecieć chcą
i w zakochaniu swym
spadają w niebo
aż na dno
już tylko moja bądź
zapomnij o tym jak
aniołem byłaś tam
już tylko moja bądź
Angeliko, Angeliko, Angeliko...
/republika "moja angelika"
skomentuj (1)
2007-11-25 15:50:06 >>
74 krok..
there i was on a july morning
i was looking for love
with the strength
of a new day dawning
and the beautiful sun
with the sound
of the first bird singing
i was leaving for home
with the day
and the night behind me
yeah! and the road of my own
and the day
and the resolution
i'll be looking for you
la, la, la, la-la
La, la, la, la-la
La, la, la...
i've been looking for love
in the strangest places
wasn't a stone
that i left unturned?
i must have tried more
than a thousand faces
but not one was aware
than one I have
in my mind
in my heart
in my soul
la, la, la, la-la
la, la, la, la-la
la, la, la...
/kult "lipcowy poranek"
skomentuj (0)
2007-10-09 12:52:05 >>
73 krok..
zaczynam bardzo się przyzwyczajać
zaczynam chcieć mówić o wszystkim
zaczynam tęsknić
zaczynam się martwić
zaczynam być zazdrosna
zaczynam podziwiać
zaczynam się angażować
zaczynam się otwierać
zaczynam się nie wstydzić
zaczynam ufać
zaczynam się cieszyć?
skomentuj (0)
2007-07-09 16:56:48 >>
72 krok..
tak jak wszystko, kiedyś i TO musiało się skończyć. dosyć prozaicznie, dosyć przewidywalnie, dosyć banalnie.. ale skończyć.
i gdy ten koniec definitywnie nieskończony tylko "wisiał" w powietrzu, czułam się gorzej, cierpiałam bardziej, niż teraz, gdy wszystko jest już wiadome. a właściwie niewiadoma stała się nieodwracalnie tajemnicą, której ja już na pewno nie poznam. a może nigdy tą tajemnicą nie była? może tylko ja w bezlitosnym upływie chwil nadawałam jej co raz więcej zagadkowości? a może tylko mi się zdaje..
jest tyle powodów do uśmiechu, które przyćmiewała jego wieczna obecność w moich myślach.
tyle się wydarzyło bez jego udziału, co powtórzyłabym raz jeszcze. bez niego. dowód na to, że i bez niego można żyć? i przez gardło nigdy już nie przejdą mi słowa "ale co to za życie..", bo dostałam kolejną dawkę doświadczenia.
nieco bardziej zamknięta, nieco bardziej nieufna, nieco bardziej obserwatoryjnie podchodzę do nowego już życia.
i może kiedyś koniec stanie się początkiem.
i może po burzy zaświeci słońce.
i może po łzach wzniesie się uśmiech.
skomentuj (2)
2007-06-23 17:45:46 >>
71 krok..
raz mówi, że mam mu dać spokój, że przesadzam, że wyolbrzymiam, że za wiele sobie wyobrażam.. za chwilę sam wysyła pierwszy sms, zachowuje się jakby nigdy nic. ale to ja jestem tą dziecinną, tą niedojrzałą i tą, co ze względu na swój wiek rozkochuje w sobie facetów, a potem rzuca, ot tak. po kilku słowach prawdy z mojej strony zamilkliśmy na dwa tygodnie. gdy już dałam sobie całkiem spokój- bum! pojawił się, spadł nagle z nieba. byłoby fajnie gdyby nie to, że wszystko wróciło. to nic, fajnie jest się bawić uczuciami, hym?
i zastanawiam się co mam zrobić. bo nie wiem. bo znam Go tyle czasu. bo mi zależy. bo wiem jaki jest. ale gdy się widzimy, a mi brakuje słów, by cokolwiek powiedzieć.. nie to, że czuję się nieswojo. po prostu nie wiem co mam mówić, jak nigdy. i wtedy czuję, że jestem nudna, że nie umiem podtrzymac rozmowy, jest pomiędzy nami jakaś przepaść? tragedia. boję się przed Nim otworzyć, boję się Jego reakcji na to, co powiem, boję się odrzucenia?
ktoś mi powiedział, że nie mogę Go stracić, bo nawet Go "nie mam". bardzo boli, choć to prawda.
i jak tu żyć, gdy serce tęskni, a rozum podpowiada, by dać sobie spokój?
skomentuj (1)
2007-04-15 11:39:35 >>
70 krok..
wiem, że nie można mieć wszystkiego. byłoby zbyt pięknie, co? a jednak są ludzie, którym szczęście nie odstępuje na krok. cóż za ironia losu..
wiesz co to za uczucie? chcieć z kimś być, ale jak nie wychodzi [z różnych przyczyn] cieszysz się, bo nie wiesz jak sprawdził/abyś się w tej roli? czy sprostał/abyś oczekiwaniom tej drugiej osoby, czy wszystko byłoby dobrze, czy nie popełnił/abyś jakiś głupich błędów itd? tak właśnie się czuję. 3lata znajomości poszły w las. wszystkie spotkania, sms, zdjęcia, rozmowy.. to wszystko straciło sens, już nie jest istotne, nikt o tym nie myśli. i chciałam, by ta "przyjaźń" była czymś więcej. nie udało się, cóż. i z jednej strony cieszę się, bo nie wiem czy udźwignęłabym ciężar dwóch osób na moich barkach. z drugiej strony.. rozrywa mi klatkę piersiową, bo chciałam spróbować. chciałam podjąć tę walkę. choćby z samą sobą. ale.. nie wyszło nic, a w dodatku straciłam wszystko.
szczerze? nie wierzę, że On tak myśli. znam Go, i to chyba zbyt dobrze. jednak słowa wypowiedziane znaczą więcej niż moja intuicja. i już nie czekam, i już nie walczę. chcę zapomnieć..
skomentuj (5)
2007-03-10 19:59:22 >>
69 krok..
dla miłości
i zrobię wszystko dla miłości
wiem, może to szaleństwo
wiem, może to pomyłka
wiem, może to złudzenie
i zrobię wszystko dla miłości
będę jak ciepły wiatr na twojej twarzy
będę jak rosa o poranku
będę najjaśniejszym promykiem słońca
i zrobię wszystko dla miłości
pragnę być jak twój cień
pragnę być zawsze przy tobie
pragnę być tylko twoja na wieki
i zrobię wszystko dla miłości
i nawet jeśli będzie to trudne
zrobię to, nie poddam się
będę twarda, silna, jak zawsze
i zrobię wszystko dla miłości
co tylko zechcesz- jestem twoja
/a co ty zrobiłbyś dla mnie?
skomentuj (4)
2007-01-27 12:17:15 >>
68 krok..
tak sobie cicho myślę.. poczekam do środy. jeśli się nie odezwie- trudno. jeśli to zrobi- będzie fajnie.
boję się tej rozmowy, a jednocześnie tak bardzo chcę się z Nim spotkać. nawet jeśli miałabym usłyszeć coś, czego nie chcę. będzie to i tak lepsze od bezsensownego czekania w niepewności. prawda?
tak.. zaczynam widzieć zmiany. we mnie. robię się bardziej.. kobieca? i podoba mi się to. zadziwiam samą siebie..
"esy floresy fantasmagorie"
skomentuj (4)
---->
Pozwalam jedynie na zmiany nazewnictwa księgi, archiwum etc.
Zabraniam znacznych zmian kolorystyki! - to niszczy całokształt lay'a.
Jeśli znajdę przerobiony lay zgłaszam to administracji i blog zostaje zawieszony!!
<----- wykasuj
lay by:
Nathalie
pic:
deviantart